Tagi
Kategorie: Wszystkie | aparaty | bieganie | książki | sprzęt | turystyka
RSS
wtorek, 05 stycznia 2016

 

  • II Księżycowy CrossOzorków łódzkie

    II Księżycowy Cross

    : cross, : 21,0975km, : 2016-02-13 16:58:00
  • VI Pabianicki PółmaratonPabianice łódzkie

    VI Pabianicki Półmaraton

    : uliczny, : 21,0975km, : 2016-04-03 11:00:00
  • DOZ Maraton Łódzki z PZU 2016Łódź łódzkie

    DOZ Maraton Łódzki z PZU 2016

    : uliczny, : 42,195km, : 2016-04-17 09:00:00
     
    źródło: guiderunner.pl Biegi Łódź - zapraszamy do serwisu!

 

20:55, beskidmaly
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 października 2015

Kurtka 3w1 męska Biotit 15.000 Magnum

Kurtka męska Speed Light GTX Marmot

Kurtka techniczna Marmot wykorzystująca najwybitniej zaawansowaną membranę z rodziny Gore-Tex®. Zapewnia wygodę i nieograniczoną niczym swobodę ruchów. Trwała wodoszczelność, maksymalna zdolność oddychania i zabezpieczenie przed wiatrem gwarantuje pokonanie najbardziej wymagających warunków.

Krój kurtki Athletic Fit z wydłużonym tyłem, przedłużonymi mankietami i rękawami z Angel-Wing Movement pozwolą zachować maksymalny poziom wygody bez zależności od sytuacji. Zintegrowany kaptur z możliwością regulacji w trzech płaszczyznach z usztywnioną krawędzią-daszkiem łatwo dopasować do panujących warunków i przeznaczenia. Gdy temperatura wzrośnie, łatwo się pozbyć nagromadzonego ciepła za pomocą wywietrzników na rękawach.

 

Kurtka męska 3w1 Biotit 15.000 Magnum

Kurtka Biotit złożona z membranowej warstwy zewnętrznej o dużym współczynniku wodoodporności a także ciepłego i funkcjonalnego polaru. Wspaniała na cały sezon - będzie służyć jako ciepła kurtka na zimę, przeciwdeszczówka, trekkingowa kurtka. Samemu noszony polar zapewni komfort w chłodniejsze dni wiosną i okresem letnim. Zaprojektowana przy współudziale marki Hi-Tec korzysta z wyśmienitej membrany TecProof 15 000.

Krój techniczny kurtki z możliwością regulacji obwodu i talii zapewnia należyte dopasowanie. Zarówno kurtka jak również polar gwarantują pełną swobodę w ruchach. Biotit Magnum wyposażona jest w praktyczne kieszenie zabezpieczające zawartość przed zgubieniem i zamoczeniem.

 

Kurtka męska Soveto Hi-Tec

Uniwersalna kurtka męska ocieplona warstwą lekkich włókien o dobrych izolacyjnych właściwościach. Ocieplające włókna mają ogromną zdolność kompresji z tego powodu kurtka po spakowaniu do pokrowca bez problemu znajduje miejsce w Twojej walizce albo plecaku. Regularny krój zapewnia pełną swobodę w ruchach, Soveto Hi-Tec świetnie znajdzie zastosowanie na co dzień a także w czasie uprawiania turystyki, podczas okresu przejściowym i porą zimową.

Kurtka Soveto Hi-Tec ma ocieplony kaptur wszyty na stałe. Obwód kaptura, mankiety a także dolny obwód obszyty został elastyczną lamówką. Przeszycia materiału zapobiegają przemieszczaniu się i zbijaniu włókien wypełnienia.

 

polecał trialman1990

17:39, beskidmaly
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 października 2015

 

Namiot turystyczny Minima 2  C.A.M.P

Namiot turystyczny Minima 2 1.500 C.A.M.P

Namiot Minima 2 C.A.M.P jest niewielki, niewielkiej wagi i funkcjonalny z tego powodu rewelacyjnie zdaje egzamin w podróżowaniu z niewielką ilością bagażu. To niesamowity wybór na kilkudniowe, samotne ekspedycje - wygoda transportu jak również łatwość składania i rozkładania dają pełną mobilność

Namiot turystyczny Minima 2 C.A.M.P wyróżnia się porządną strukturą opartą na lekkim i wytrzymałym stelażu aluminiowym. Zastosowanie wytrzymałych materiałów jak również dokładność wykonania każdego szczegółu dają namiotowi dużą żywotność jak również odporność na użytkowanie w różnorodnych warunkach pogodowych i terenowych.

Namiot turystyczny Aravis 3 Coleman

Namiot turystyczny Aravis 3 Coleman

Namiot wspaniale sprawdzi się w czasie wypraw dla rowerzystów, kajakarzy i innych pasjonatów wycieczek. Bardzo lekki, bardzo łatwy do transportu i rozłożeniu. We wnętrzu posiada 2 apsydy, które pomieszczą plecaki. Odporny Na Wodę materiał podłogi i tropiku powoduje, że namiot sprawdzi się w każdych warunkach atmosferycznych.

Namiot turystyczny MacKenzie 4  Coleman

Namiot turystyczny MacKenzie 4 4.000 Coleman

Poproś kogoś o zaparzenie herbaty, a Ty wtedy to rozbij namiot. MacKenzie 4 Coleman to wielki i praktyczny namiot campingowy dla czwórki osób, który dzięki tunelowej budowli rozbijesz szybciej niż zakładałby to zagorzały optymista.

Wysoki przedsionek daje sporo swobody, a dwie wysokie i oddzielne sypialnie zapewnią Wam maksimum wygody i intymność. Zintegrowana podłoga na całej powierzchni gwarantuje całkowitą szczelność i ochronę przed insektami. Okna i wejścia powodują, że do środka przedostaje się sporo naturalnego światła i powietrza dla lepszej wentylacji.

 

 

Namiot turystyczny Bari 6 King Camp

Namiot turystyczny Bari 6 King Camp

Na wyjazd rodzinny pod namiot lub wypad ze znajomymi na weekend. Bari to obszerny namiot dla 6 osób z dwoma sypialniami przedzielonymi przedsionkiem, który posłuży Wam do przechowywania bagażu, sprzętu lub bez wątpliwości do imprezowania.

 

Namiot turystyczny Tatra 2  Coleman

 

Namiot turystyczny Tatra 2 4.000 Coleman

Dwuosobowy niewielkiej wagi namiot Coleman o wszechstronnym wykorzystaniu. Jest niczym Wasza przenośna garsoniera w czasie wycieczek w nieznane i dzikie rejony jak również do rekreacyjnych wyjazdów szukając upragnionego spokoju w pobliżu natury.

Odpowiednio wentylowana sypialnia ma wymiary zezwalające na komfortowe nocowanie, a posiadający mnóstwo przestrzeni przedsionek z dwoma wejściami ułatwi Wam komfortowo przechować ekwipunek albo sprzęt nie blokując wyjścia z namiotu. Dzięki rozpinanej moskitierze nie będziecie pamiętać o uciążliwych owadach wchodzących do sypialni w czasie cieplejszych nocy.Budowa namiotu i zewnętrzny krzyżowy system nośny zabezpieczają przed podmuchami mocnego wiatru, a mocne materiały i wodoodporność zapewniają doskonałą wytrzymałość i zabezpieczenie przed warunkami atmosferycznymi.

11:30, beskidmaly , turystyka
Link Dodaj komentarz »
sobota, 29 sierpnia 2015

Ponton 2-osobowy Fish Hunter FH250 2014 Sevylor

Przeznaczone nie tylko na jezioro ,lecz tez radzą sobie dobrze na wartkich rzekach. Nie boja się krzaków, tataraków i nieznanego dna. Zastosowanie znalazły tez pośród myśliwych. Dzięki maskującemu ubarwieniu rewelacyjnie wtapiają się w tło. Trzymaki na wędkę, możliwości podpinania silnika elektrycznego czy spalinowego i dużo innych ciekawych rozwiązań.

Ponton Fish Hunter FH250 w najświeższej odsłonie. Stworzony z wytrzymałego PVC, zawiera 5 powietrznych komór zapewniających trwałość oraz bezpieczeństwo w czasie pływania. Fish Hunter FH250 ma dużą nośność, komfortowo wypoczną na nim i powędkują dwie osoby. Ponton pozwala na zamocowanie silnika SBM18.

 

Specyfikacja:

 

wymiary: 233 x 112 cm
waga: 8,6 kg
nośność: 220 kg
konstrukcja: 5 komór powietrznych
materiał: wzmocnione PVC
uchwyty na wiosła: tak
uchwyty na wędki: tak
torby na ekwipunek: tak
marka: Sevylor
16:59, beskidmaly
Link Dodaj komentarz »
środa, 12 listopada 2014

Technorattanowa leżanka Prato dzięki swoim falistym kształtom spodoba się wszystkim, którzy uwielbiają stylistykę Dalekiego Wschodu.

 Leżanka Prato z materacem



Jej Świetne kształty sprawią, że wypoczywa się na niej bardzo komfortowo. Mebel Prato wspaniale nadaje się zarówno do ogrodu, jak i na plażę. Warto pamiętać, że technorattan jest odporny na działanie olejków plażowych. Jeżeli uwielbiasz na słońcu, zdecyduj się na leżankę Prato. Leżanka ta zapewnia również regulację wysokości nachylenia w 5 poziomach, dzięki czemu łatwo ustawisz odpowiednią pozycję. Materiały wykorzystane do wykonania: stelaż z lekkiego aluminium malowanego proszkowo plecionka z trwałego i mocnego poliueratanu materace i poduszki w poszewkach z poliestru impregnowanego teflonem

Wymiary: szerokość: 65 cm długość: 200 cm

Chciałem na wstępie podziękować za tak liczne uczestnictwo. Nasza liczność bez najmniejszych kłopotów, zasilić by mogła całą klasę podstawówki...


Wejście nocne na Diablaka...

Jak widać forma dobra


Nasz konwój samochodowy wyruszył z Bielska po godzinie 22.00. Na szczęście nikt się nie zgubił na drodze i dotarliśmy planowo na przełęcz Krowiarki. Wyjazd z Bielska można trochę opóźnić, by nie czekać zbyt długo na górze na upragnione słońce. Na przełęczy wybieramy czerwony szlak prowadzący prosto na Babią Górę. Przewidywany czas poświęcony na wejście to 2h 30 minut. Jednak nie mieliśmy presji czasu, wręcz odwrotnie - upływający czas działał na plus. Dość "ostre" podejście na Sokolicę, zaczęło niektórym się dawać we znaki. Odcinek ten wiedzie cały czas lasem, o tej porze ciemnym. Sceneria raczej z thillera, oddechy przyspieszone, coś trzasnęło z lewej strony, nad lasem lekka mgiełka.... Idąc samemu myślę, że czas wyjścia na Babią Górę w tych warunkach wyniesie mniej więcej 1h. My z większymi lub mniejszymi problemami po godzinie zdobywamy Sokolicę. Na szczycie zaczyna już dość mocno wiać, wcześniej drzewa wygłuszały wiatr. Tutaj pierwszy wspólny odpoczynek. Ze stromego urwiska pojawia się cel naszej ekspedycji nocnej. Pogoda raczej nie sprzyja oglądaniu wschodu słońca, jednak nasze meteo nie przewidywało deszczu ;).

 

Skały, wiatr i deszcz....

 

Nasza grupa rozciągła się, każdy preferował własne tempo. Na odkrytym terenie widać tylko światełka z czołówek, czasami księżyc przechodził przez ciemne chmury. Widok budzący niepokój jednak jest przed nami. Nad Diablakiem pojawiły się ciemne chmury. Babia Góra wystawia nas na próbę. Zdobywamy Kępę, później Gówniak. Możemy oglądać ładną nocną panoramę Beskidów. Cała okolica śpi, widać tylko parę świateł, w prawie wszystkich z nadajników podobnych do tego jaki jest na Skrzycznym. Na Gówniaku dopada nas opad deszczu, większość osób dopadł już na szczycie Babiej Góry. Sytuacja w wielkim stopniu się komplikuje, ale zmienność pogody w górach zostawia promyk nadziei. W czasie opadów deszczu docieramy na szczyt. Oczywiście stanowimy najliczniejszą grupę na szczycie. Opady deszczu ustają, jednak nieco niektórych przemoczył, dlatego przed nami, trudne minuty czekania na wschód słońca. Ciemne chmury wiatr przegonił... ...na zachód. Rozgrzewające napoje i posiłek, także poprawiły nam humory.

Czekamy na słońce....

 

Czekamy na słońce
O której to słońce tak na prawdę ma wzejść? W kalendarzu Goździkowej pisało, że po 4.00. Niestety chmury w większości pokrywają niebo nad Diablakiem. Międzyczasie dowiedzieliśmy się, że Paula ma w dniu dzisiejszym urodziny, było nieśmiałe sto lat. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego! Niebo zmieniać zaczyna barwy, robi się coraz jaśniej. Słońce pojawia się między chmurami. Jest coraz jaśniej i przyjemniej!
Pamiątkowe zdjęcie
Pocztówkowe widoki


Cumulus

Trochę zmarznięci, lecz raczej, z tego co wiem, z poczuciem zadowolenia idziemy powrotną drogą na Przełęcz Krowiarki. Teraz słońce jest dla nas łaskawsze i wychodzi ponad nisko osadzone chmury. Babia Góra o tej godzinie wygląda całkiem inaczej, jest oświetlona, od strony wschodniej, promieniami słonecznymi.

 

Wędrowcy

 

 

Widok na Gówniak

 

 

Aga

 

A powyżej nasz konwój










POLAR Pulsometr RC3


Bardzo dobry pulsometr zarówno dla biegaczy jak i rowerzystów z wbudowanym GPSem. Doskonały do treningu, alternatywa zapisu przebiegu online. Zaopatrzony w wiele treningowych programów przygotowanych tak żeby wspomagać, jak również motywować do regularnych treningów. Możliwość tworzenia indywidualnych programów treningowych, analizowania postępów w dzienniku treningowym, przesyłania danych bezprzewodowo oraz porównywania wyników z innymi użytkownikami. Wszystkie pulsometry Polar RC3 GPS mają dodatkową funkcję ? wskazania bieżącej wysokości n.p.m. na podstawie GPS

Jeśli pragniesz poprawić własną wydolność i na bieżąco monitorować postępy, inteligentny test wydolności obliczy wymagane parametry w zaledwie pięć minut. Sprawdzając regularnie wyniki testu dowiesz się, jakie postępy udało Ci się osiągnąć i jak bardzo zwiększa się Twoja wydolność OwnCal to najbardziej dokładny licznik spalonych kalorii na rynku. Dzięki niemu można określić liczbę kalorii spalonych podczas treningu w oparciu o Twoją masę ciała, wiek, wzrost, płeć, tętno maksymalne (HRmaks.) oraz intensywność treningu. Funkcja obciążenia treningowego pomaga w znalezieniu idealnej równowagi między treningiem a odpoczynkiem. Śledź swoje obciążenia treningowe na stronie polarpersonaltrainer.com. Możesz sprawdzić swoje całkowite obciążenie treningowe w danym momencie: czy i kiedy zrobić dzień odpoczynku, a także kiedy zwiększyć intensywność treningów aby utrzymać dalszy wzrost wydolności. Jeśli pragniesz osiągnąć najwyższą efektywność biegu, funkcja ta bardzo Ci w tym pomoże. Sukcesywne korzystanie z tej możliwości zezwoli Ci wskazać efektywność biegu. Parametr Running Index jest określany automatycznie w oparciu o tętno i prędkość wskazywane przez sensor GPS lub sensor biegowy. Wysoka wartość wskaźnika określa, że będziesz mógł biegać szybciej przy mniejszym wysiłku. Programy dla biegaczy i kolarzy obejmują zalecenia dotyczące rozgrzewki, ćwiczeń oraz okresu schłodzenia dla każdej sesji treningowej. Programy te są dostosowane do Twoich indywidualnych potrzeb i wydolności, co pozwala na optymalizację treningu na podstawie badania nawyków treningowych oraz aktualizacji programu ćwiczeń przeprowadzanej co cztery tygodnie. Program wytrzymałościowego treningu, stworzony na stronie polarpersonaltrainer.com, będziesz mógł przesłać do własnego komputera Polar RCX5. Zwrotne informacje wyświetlane niezwłocznie po zakończeniu treningu motywują do dalszej pracy. Jeśli pragniesz wiedzieć, jakie korzyści przynoszą różnorakie sesje treningowe, funkcja ta poda Ci wszelkie istotne informacje. Po każdej sesji wyświetlane jest krótkie podsumowanie, a szczegółowe dane zapisywane są w treningowym pliku lub przekazywane w celu dalszej analizy na stronie polarpersonaltrainer.com. Funkcja ta pozwala wybrać adekwatną intensywność każdego treningu. Wyznaczenie tego samodzielnie nie jest łatwe. Dzięki możliwości ZoneOptimizer będziesz mógł osiągnąć zaplanowane cele i rezultaty, ponieważ wspaniale dostosowuje ona pięć stref tętna do Twojej obecnej kondycji fizycznej.

niedziela, 26 października 2014

Górski głód...gorszy od zwykłego. Ciężko go pokonać, ciężko o nim nie myśleć. Pozbyć się go? Można na chwilę. Jednakże wraca prawie od razu. Na obszernym głodzie postanawiamy z Dorotą zrealizować jeden z prześladujących nas od jakiegoś czasu celów - wyjść na Bystrą. Wypad jednodniowy. Pobudka o zabójczej porze, szybki transport do Zakopanego przez Słowację. Meldujemy się z rana w Dolinie Chochołowskiej. Pogoda tak jak życie - niepewna i mglista.

Przejaśnienia podczas zejścia z Ornaka



Asfaltową drogą przechodzimy Dolinę Chochołowską. Nie ma co narzekać na asfalt, jest pięknie. Przed Polaną Chochołowską odbijamy szlakiem żółtym w stronę Ornaka. Jest trochę błota. Rozległa wilgotność. W zasadzie w każdej chwili może zacząć padać. Jednak jesteśmy na takim głodzie. że nie ma to dla nas znaczenia. Dość szybko docieramy do Iwaniackiej Przełęczy. Szlak prowadził niemal ciągle lasem. Na przełęczy obieramy kierunek na Ornak, czyli zamieniamy szlak żółty na zielony. Pusto na szlaku, nikogo do tej pory nie spotkaliśmy. Na Ornak prowadzą już zakosy. Duże podejście - powyżej 300 metrów przewyższenia. No i w końcu mamy skały. Dla mnie w Tatrach dotknięcie skały poszukując dobrego chwytu to taka intymność pomiędzy górami a mną. Można określić, że to sacrum... Na Ornaku nie miałem okazji jeszcze być i nader pozytywnie mnie zaskoczył}. Miło się przechodzi cale jego pasemko od Suchego Wierchu Ornaczańskiego przez Ornak, Zadni Ornak, aż po Siwą Przełęcz. Ornak wznosi się na wysokość 1854 m.

Schodząc z Ornaku na moment chmury wiatr przegania. Pokazując nam, to co nas jeszcze dzisiaj czeka. Nie wiadomo, czy będzie okazja na większe przejaśnienia. Chwila ta jednakże nie trwa zbyt długo. Robimy zdjęcia, może dwa, może trzy. Wszystko powraca do stanu, do którego już się przyzwyczailiśmy. Można to porównać do kina. Dzisiaj, Ten co na górze puszcza obrazy, postanowił pokazać nam film z czarnobiałej kolekcji. Chociaż w zasadzie jest on wyłącznie szary i mglisty. Na Siwej Przełęczy robimy przerwę na śniadanie. W górach to nawet najmniej skomplikowana kanapka smakuje znakomicie. Poza tym jesteśmy na głodzie... Jedzenie może przecież dodać życiu kolorów. Rozkoszujmy się tą chwilą.

Przed nami trudniejsze podejście na Liliowy Karb. Jaki tylko na moment odsłonił nam swoje oblicze, gdy byliśmy na Siwej. Przy takiej mgle, centralna grań Tatr wyrasta niczym Atlantyda. Nie wiemy czy to My do niej się przybliżamy czy ona do Nas. Rozpoczynamy wspinaczkę. Nie trwa ona nazbyt długo. 15 minut, może 20... Na głównej grani \"gówno\" za przeproszeniem widać. Jest gorzej niż było. Nawet kozica zdziwiona jest, gdy wychodzimy z mgły. Nie czuje niebezpieczeństwa? Może sama poszukuje własnego stada?

Kozice za murkiem



Przecinamy Liliowe Turnie. Ścieżka jest dobrze widoczna. Metr do metra podobny. Nawet Liliowych Turni nie widać. Nie ma przepaści, nie ma niczego. Najlepsza pogoda dla osób z lękiem wysokości. Zbliżamy się do Bystrej Przełęczy. Ma swój początek delikatne podejście. Dochodzimy do rozgałęzienia szlaków. Czerwony prowadzi przez Błyszcz do Pyszniańskiej Przełęczy. Niebieski doprowadzi nas na Bystrą, omijając delikatnie wierzchołek Błyszcza. Od Bystrej Przełęczy mamy około 300 metrów przewyższenia. Puls narasta, widoki tak na prawdę bez zmian. Zdobywamy Bystrą! Chociaż w zasadzie mało się zmienia. Radość? Chyba zdziwienie, że to już. Dziwne uczucie. Znasz swój cel, jednakże go nie widzisz. Przychodzi chwila, że nie wiesz jak blisko celu się znajdujesz. I nagle... jest po wszystkim. Na Bystrej nie ma nawet tabliczki. Nie ma bo, akurat nie ma. Możemy sobie siąść na kamieniu, popatrzeć na siebie. Coś się napić, może coś zjeść, zrobić zdjęcie i spieprzać w dół.

A o samej Bystrej można wspomnieć, że jest najwyżej położonym szczytem Tatr Zachodnich. Wznosi się na wysokość 2248 m n.p.m. Mieści się po stronie słowackiej, mniej więcej 600 metrów od głównej grani Tatr Zachodnich. Czyli również granicy polsko-słowackiej. Ta ogromna wilgotność doprowadza do pojawienia się mżawki. Schodzimy z Bystrej, na szlaku stoi kozica. Kolejna zagubiona? Nawet nie wie (bo niby skąd może wiedzieć?), że centralnie stanęła na szlaku. Jest może 6-7 metrów od nas. Zdaje się być zdezorientowaną. Wreszcie Nas zobaczyła i pomimo, że to jej teren przeskakuje parę metrów w dół. Wystarczy, aby zniknąć nam z widoku. Docieramy do rozwidlenia szlaków. Postanawiam iść siku - za skałki. Niestety jak się okazało, miejscówka nie była wolna. Całe stado kozic, parę metrów od nas, za skałami, załatwiało osobiste sprawy. Ja z jednej strony murku, one z drugiej. No i sobie tak na siebie patrzymy. Podobnie jakby głupi głupiego nigdy w życiu nie widział. Nie przejmują się moją obecnością. Muszę poszukać innego miejsca.

Droga powrotna wiedzie dosyć sprawnie. Dochodzimy szybko do Siwej Przełęczy. W tym miejscu dla odmiany wybieramy do zejścia czarny szlak prowadzący przez Dolinę Starorobociańską do Doliny Chochołowskiej. Na koniec trochę dający w dupę asfalt i jesteśmy na parkingu. Bystra zdobyta, jednak bez powtórki się nie obejdzie. Pozostaje wielki niedosyt artystyczny. Zachwycające panoramy z najwyższego szczytu Tatr Zachodnich nadal czekają na swój czas.

czwartek, 16 października 2014

Lampa wisząca MARTINI GRANATA

Jest to lampa wisząca z serii Martini Granata, włoskiej firmy Sforzin. Ciemne, matowe szkło w brązowym kolorze z małymi, z regularnymi rowkami. Lampa uroczo ozdobi Twój salon. Zapalona żarówka klosz zmienia kolor na barwę miodowo-brązową


Klosz zawieszony na szarej, tytanowej obudowie za pomocą linki metalowej osłoniętej przezroczystą rurką.

Bujakowski Groń

 

To jedyny szczyt w Beskidzie Małym, w okolicy jakiego znajdował się kiedyś zamek. Aktualnie są tam tylko ruiny. Nadają one temu miejscu niesamowity klimat.



Bujakowski Groń wznosi się na wysokość 749 m n.p.m. Znajduje się między Hrobaczą Łąką i Zasolnicą, na głównym grzbiecie pasma Hrobaczej Łąki. Szczyt jest zalesiony. Nazwa wywodzi się od wsi Bujaków, mieszczącej się u stóp szczytu. Szczyt ten zawiera również starą nazwę, używaną przez miejscowych - Waliska. Nazwa ta wywodzi się od skalnych zwalisk znajdujących się na szczycie.

U stóp Bujakowskiego Gronia, na wzgórzu Kopiec, na granicy Kobiernic i Porąbki, wznosi się średniowieczny zamek Wołek. Zamek ten, oparty o wzgórza panujące nad doliną Soły, zbudowany został jako punkt strażniczy i obronny w przypadku najazdu na ziemię oświęcimską. Strzegł on ponadto drogi wiodącej do ówczesnej granicy węgierskiej. W 1415 r. zamek ten częściowo zburzył książę Kazimierz IV podczas wyprawy wojennej przeciwko jednemu ze swoich zbuntowanych wasali. W 1453 r. książę oświęcimski Janusz zamek odbudował. W pierwszych latach XVI wieku pożar zniszczył drewnianą część budowli i z czasem jej pozostała część rozsypał się w gruzy. Do dziś zachowały się fragmenty fundamentów, wału, fosy i baszty nadbramnej.

 

Źródło:

beskidmaly.pl





 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12